O apratach instax

Często pytacie mnie o to, którego Instaxa wybrać. Mam na to jedną radę: kupuj sercem!

Kup ten, który najbardziej Ci się podoba wizualnie. Ma Cię ucieszyć jak go wyjmiesz z pudełka, masz go polubić, bo na początku będziesz musiał mu trochę wybaczyć. Choć to proste aparaty, to wymagają wprawy. Zakładam, że to będzie twój pierwszy aparat natychmiastowy, zatem na początek zasugeruję model mini (nazwy aparatów Instax mają w sobie nazwę wielkości używanego materiału: mini, square, wide). Film mini jest najtańszy więc na początek przygody z fotografią natychmiastową, twoje ewentualne pomyłki będą mniej kosztować.  …Choć fotografia nie jest i nigdy nie była tanim hobby. Jest takie powiedzenie: zainteresuj swoje dziecko fotografią. Nidy nie będzie miało kasy na narkotyki.. So true… Do rzeczy. Poniżej opis wszystkich instaksów, które osobiście pomacałam i wielokrotnie wypróbowałam w praktyce. Kolejność to mój osobisty ranking.

Instax mini 11

Śliczny i obły, miły w dotyku. Najprostszy aparat, „point and shoot” czyli wyceluj i strzelaj.  Automatyczna ekspozycja sama dobiera parametry tak, aby zdjęcie było poprawnie naświetlone. Nie trzeba wybierać trybu, aparat robi to za nas. Do selfie należy lekko pociągnąć za obiektyw, aby wysunął się o dodatkowy ząbek. Lusterko przy obiektywie ułatwia kadrowanie. Mini 11 świetnie radzi sobie w bardzo jasnych sytuacjach (śnieg, plaża, słoneczny dzień). Nieco gorzej z selfie – często twarz jest prześwietlona (do selfie lepszy jest mini 9), choć patrząc z drugiej strony –wygładza zmarszczki.

Instax mini 11 działa na dwie baterie paluszki. Pamiętaj, zawsze wybieraj świeże baterie albo akumulatory. Ekologicznej! Lampa błyskowa zawsze się włącza. Zasięg lampy od 0,3 do 2,7 metra. Realnie ten zasięg jest mniejszy o połowę, sprawdziłam. Zaprogramowana elektroniczna migawka od 1,2 sekundy do 1/250 sekundy. Obiektyw o ogniskowej 60 mm, f=12,7.

Kolory do wyboru: sky blue, blush pink, charocal gray, ice white, lilac purple. W zestawie pasek na nadgarstek.

Premiera w Polsce 03.2020

Instax mini 9

Prawdopodobnie najpopularniejszy aparat natychmiastowy od Fujifilm. Sama mam dwie sztuki. To był mój pierwszy wybór i pierwsza miłość. Data premiery w Polsce: 04.2017

Wykonany z plastiku wysokiej jakości, świetnie spasowany. Zresztą wszystkie instaksy są świetnie wykonane, (w przeciwieństwie do lomo, które są dość toporne i jakby z gorszych materiałów). Bardzo wygodny w trzymaniu i miły w dotyku. Ogromny plus za to, że trudno będzie przypadkiem nacisnąć spust migawki, bo jest ukryty w zagłębieniu. W zestawie z aparatem jest pasek, soczewka do zdjęć z bliska i dwie baterie paluszki.

Fotografowanie jest proste – włącz, sprawdź jaki program sugeruje aparat i ustaw go na ten program, wyceluj i zrób zdjęcie. Sęk w tym, że zawsze musisz pamiętać o tym aby sprawdzić tryb (no prawie zawsze – w pomieszczeniu przydaje się wyłącznie tryb wnętrze (domek)).

Żeby zrobić selfie – użyj nakładki, która sprawi, że zdjęcie będzie ostre a przy robieniu go skorzystaj z lusterka przy obiektywie – ułatwi Ci kadrowanie. Instax mini 9 robi najlepsze selfie, a nakładka moim zdaniem nie jest do tego potrzebna.

I nie ma tu żadnej filozofii, aparat jest superprosty w obsłudze i uroczy w wyglądzie. Jest też tani – nowy można kupić w sklepie już za 259 zł.

Aparat zawsze wyzwala lampę błyskową, zasięg lampy to maksymalnie 2,7 metra. Realnie jest to 1,5 metra, świeże baterie są konieczne! Dwa paluszki.

Czas naświetlania to zawsze 1/60 s. Przysłona zależy od wybranego trybu i wynosi f/12,7  –  wnętrza i noc, f/16  – pochmurno i cień, f/22  –  lekkie zachmurzenie, f/32 –  słonecznie. Aparat wyposażono w dwuelementowy obiektyw o ogniskowej 60 mm

Ponieważ to najpopularniejszy Instax, można do niego dokupić trochę gadżetów jak wzorzyste etui czy kolorowe soczewki efektowe.

Dostępny w wielu kolorach: Clear Yellow, Clear Purple, Ice Blue, Smoky White, Flamingo Pink, Cobalt Blue i Lime Green. W zestawie pasek na nadgarstek i nakładka do selfie.

Instax mini 90 neo classic

Poważny choć nadal mini. Aparat który wygląda rockowo (mini 11 i 9, 8 7 są moim zdaniem popowe). To najbardziej wypasiony mini. Dla tych co lubią kombinować, mieć wpływ na finalne zdjęcie. Ten model pozwala na wiele – ma tryby: podwójnej ekspozycji, makro, krajobraz, impreza, dzieci. Pozwala na długie naświetlanie w trybie bulb (nie przesadzajmy z długim – do 10 sekund), co umożliwia zdjęcia nocne czy malowanie światłem. Jednocześnie można się w pełni zdać się na elektronikę aparatu – sam dobierze poprawną ekspozycję i lampę błyskową, i w zasadzie się nie myli. Migawka programowana elektronicznie, od 1/8 sekundy do 1/400 zatem daje sobie radę w słabych warunkach oświetlenia oraz tam, gdzie światła jest bardzo dużo. Lubię w nim dźwięk pracy obiektywu – wysuwa się i składa elektronicznie. Obiektyw o ogniskowej 60 mm, f= 12,7. Z tyłu aparatu jest mały wyświetlacz LCD ukazujący liczbę pozostałych zdjęć, wybrany tryb i stopień naładowania baterii. Zasilany akumulatorkiem, w zestawie jest ładowarka. Czas ładowania to około 3 godzin, akumulator wystarcza na 100 zdjęć.  Jest tu automatyczna, elektroniczna lampa błyskowa, z funkcją regulacji jasności, trybem redukcji czerwonych oczu. Co istotne – lampę można wyłączyć (niewiele Instaxów na to pozwala). Aparat ma mocowanie na statyw oraz samowyzwalacz. Automatyczna kontrola ekspozycji, do wyboru także kompensacja ekspozycji (jaśniej, ciemniej).

Reasumując – można się nim pobawić, pokombinować. Dostępny w dwóch kolorach – czarnym i brązowym.

W zestawie z aparatem jest pasek na ramię i ładowarka. Data premiery w Polsce: 10.2013

 

Instax SQ1

Kwadratowy format. Genialnie działająca automatyczna ekspozycja, która dobiera parametry do warunków oświetleniowych. Lampa zawsze włączona, ładuje się w 7 sekund. Przepiękny design – uważam, że to najładniejszy kształt Instaxa jaki mogłam dotykać J Żebrowana powierzchnia pod palcami i gładkie matowe wykończenie całej reszty. Lubię ładne przedmioty, takie, które z przyjemnością się użytkuje i miło na nie patrzeć.

Tryb selfie daje interesujące rezultaty. Uwaga na spust migawki – zbyt łatwo tu o przypadkowe naciśnięcie. Aparat zasilany dwoma bateriami CR2. Obiektyw f=12,6. Elektroniczna migawka od 1,2 do 1/400 sekundy. Bardzo poprawnie dobiera ekspozycję, w zasadzie nie udało mi się dotychczas zepsuć żadnego zdjęcia. To mój ulubiony aparat w formacie square.

Kolory: Glacier Blue, Terracotta Orange and Chalk White

Data premiery w Polsce: 10.2020

Instax wide 300

Największy! Zdecydowanie nie wejdzie do każdej torebki. To plecakowy aparat. Robi największe zdjęcia, stąd jego rozmiar. Ślicznie wykonany, model toffi urzekł mnie najpierw nazwą. Ja bym im wszystkim nadawała słodkie, cukierkowe nazwy 😉

Kolejny z modeli point and shoot – wyceluj i strzelaj fotę. Bolączką dla niektórych może być to, że nie da się w nim wyłączyć lampy błyskowej. Inni narzekają na paralaksę. Ale co tam! Te zdjęcia! Po pewnym czasie, tak w okolicy pięćsetnego ujęcia już się wie, gdzie aparat „doda” nieco kadru. To udany automat. Obiektyw 95 mm. Światło 14. Ostrość od 90 cm do 3 m i od 3 m do nieskończoności.

Czas migawki 1/64 sek. – 1/200 sek. Można modyfikować ekspozycję: ± 2/3EV

Na wyświetlaczu LCD pokazuje podstawowe informacje, tryb, liczbę zdjęć.

Kolory: Black, Toffee, w zestawie pasek na ramię, cztery baterie paluszki i soczewka zbliżeniowa.

Instax SQ6

Kompaktowy, stonowany wygląd. Dla mnie trochę za klasycznie/poważnie. Dla bardziej wymagających fotografujących. Aparat pozwala na wybór trybu: automatyczna ekspozycja, selfie, makro, krajobraz, podwójna ekspozycja, jaśniej, ciemniej. Pozwala także na pracę bez lampy błyskowej. Ma samowyzwalacz i gniazdo do zamocowania statywu.

Migawka pracuje w zakresie 1,6 sek do 1/400 sek. Korekcja ekspozycji: ±2/3 EV

Do zasilania potrzebne są dwie baterie CR2 (każdy nowy Instax jest sprzedawany z bateriami)

W zestawie pasek na ramię i trzy kolorowe filtry na lampę błyskową.

Czas ładowania: 0,2 sek. – 7 sek. (przy nowej baterii)

Efektywny zakres błysku: 0,3 m – 2,7 m, rzeczywiście nieco mniej.

Ten model nieźle daje radę w trybie selfie, nigdy mi się nie zdarzyło, żeby nie wyszło 😀 Uwaga na przypadkowe naciśnięcie spusty migawki, może się zdarzyć.

Aqua blue, Bush Gold, Graphite Grey, Pearl White, Ruby Red

Premiera w Polsce: maj 2018

Jest też gama starszych modeli – mini 7, 7s, 8, 10. Wide 210. Niektóre widziałam ale nie miałam okazji ich wypróbować zatem nie będę o nich pisać. Poza tym coraz trudniej jest je kupić. Jeśli jesteś zainteresowany którymś z tych modeli, daj mi znać.

Drukarko-aparaty do zdjęć Instax

Instax mini LiPlay

Najbardziej wszechstronny, mały i intuicyjny sprzęt do robienia i drukowania zdjęć. Bardzo dobrze oddaje kolory jeśli zdjęcie zrobimy właśnie Instax mini LiPlay, nieco inaczej jest kiedy drukujemy zdjęcia zrobione smartfonem. Będą miały chłodniejsze i ciemniejsze barwy. Nowością jest możliwość dodania dźwięku do zdjęcia – mini LiPlay nagrywa go a link do nagrania jest dodawany do zdjęcia w formie kodu QR. Ładowanie przez USB. Duży wyświetlacz, komunikacja przez bluetooth. Migawkę aparatu można wyzwalać smartfonem. Aplikacja pozwala dodawać do zdjęcia filtry i naklejki, kadrować. Bardzo fajna zabawka, jedyne czego moim zdaniem jej brakuje to analogowość. To cyfrowa drukarka z aparatem / cyfrowy aparat z drukarką.

Dostępna w kolorach: Beige Gold, Dark Gray, Black, Bush Gold, White.

Instax SQ10, SQ20

Są jak bracia bliźniacy. W sumie podobne, aparaty-drukarki. W przeciwieństwie do mini LiPlay nie mają łączności bluetooth, więc trudniej zgrać zdjęcie, ale można (na kartę pamięci). Lepiej używać ich do robienia zdjęć, które potem można trochę przerobić – dodać filtry, wykadrować, wydrukować. Można nim zrobić kolaż, zdjęcia sekwencyjne, w sumie fajna zabawka, jak się dorwę to trudno mi się odkleić J

Jest tryb bulb do malowania światłem i podwójna ekspozycja. Ciekawa hybryda formatu square. SQ20 jest nieco mniejszy i lżejszy, ma mniejszy wyświetlacz ale posiada lusterko do selfie i czterokrotny zoom optyczny. SQ 10 ma gniazdo pod statyw i większą matrycę CMOS, ale nie ma tulu filtrów ani zoomu.

 

Na instax.pl znajdziesz jeszcze więcej informacji o apratach

Inne aparaty natychmiastowe

Nie zmuszam cię do zakupu aparatu Instax. Mam aparaty natychmiastowe trzech różnych marek, ale tej jednej używam najczęściej, ponieważ daje przewidywalne rezultaty, jest ekonomiczna a aparaty po prostu mi się podobają. Jest też serwis w Polsce i nie ma żadnego problemu z kupieniem wkładów.

Zanim kupisz aparat sprawdź czy można nabyć do niego wkłady, szczególnie jeśli to bardzo stary aparat natychmiastowy.

Chcesz, bym poprowadziła warsztat lub prelekcję na temat fotografii natychmiastowej, a może masz inne pytanie? Napisz do mnie.